program  galerie  jaZZ i okolice  edukacja  LOT  Opcje   o nas   sklep 
 program cyklu: jaZZ & okolice   miejsca   foto galeria  kalendarium  40 lat jazzu w Katowicach  linki 
 kontakt i bilety  partnerzy medialni cyklu 
archiwum
english version





9   października 2010, godz. 19.00 Sala Koncertowa AM

Marc Copland Trio i Kwartet Śląski - Echoes of Chopin

bilety: 50 zł TICKETPORTAL

10 pażdziernika 2010, godz. 20.00 Jazz Club Hipnoza

Marc Copland Trio

Marc Copland - fortepian

Doug Weiss - kontrabas

Jochen Rueckert- perkusja

Bilety: 40 zł TICKETPORTAL

Trio Marca Coplanda uchodzi za jeden z najciekawszych zespołów akustycznego jazzu, a ich brzmienie nierzadko bywa odnoszone i porównywane z niezwykle zasłużonym dla rozwoju muzyki triem Billa Evansa i Keith'a Jarretta.

Marc Copland to amerykański pianista, którego muzyczna prasa określa jako "King of Harmony" gloryfikując w ten sposób jego pianistyczny kunszt i fenomenalne poczucie harmonii. Copland przywiązał się do nadawania muzyce sensu poetyckiego. Doskonale wie jak, nie budząc nostalgii, nawiązać do tradycji amerykańskiego jazzu oraz jak zbliżyć się do wielkiej tradycji europejskiej muzyki klasycznej, twórczości: Debussy’ego, Satie, Ravela, a także jak znaleźć wspólne elementy w muzyce Fryderyka Chopina i Billa Evansa. Artysta ma w swojej dyskografii wiele płyt, które otrzymywały rekomendujące recenzje prasowe na całym świecie. Wśród muzyków, z którymi współpracował są m.in. John Abercrombie, Billy Hart, Gary Peacock, Michael i Randy Brecker, Bob Berg, Kenny Wheeler, Dave Liebman, Joe Lovano, Gary Peacock, Bill Stewart,Tim Hagans, Ralph Towner, Drew Gress, Paul Motian i wielu innych

Karierę rozpoczął w latach 70-tych jako saksofonista w wielu zespołach jazzowych ( m.in. u Chico Hamiltona), by niebawem liderować standardowemu, jazzowemu trio ( z basistą Garym Peacockem i perkusistą Billym Hartem).W 1996 roku Copland nagrał album "Stompin with Savoy"( z Bobem Bergiem i Randym Breckerem), który błyskawicznie wylansował utalentowanego pianistę i kompozytora. Największym uznaniem cieszą się nagrania oraz koncerty, które Copland realizuje w autorskim trio. Od kilku sezonów nagrywag z z basistami: Gary Peacockem i Drew Gressem oraz perkusistami Jochen Ruckertem i Billem Stewartem.

Jochen Rueckert należy do grona niezwykle utalentowanych, młodych muzyków, którzy doskonale odnaleźli się we współczesnym jazzie. W bogatej dyskografii perkusisty znajdują się nagrania zrealizowane wraz z Markem Turnerem, Nilsem Wogramem, Davidem Liebmanem, Joachimem Kuehnem, Kennym Wernerem, Till Broennerem, Johnem Abercrobmiem, Jamesem Moodym i Chrisem Potterem. Wieloletnmia współpraca w trio Marca Coplanda zaowocowała wspaniałymi albumami dla prestiżowej szwajcarskiej oficyny Hat Art, a następnie niemieckiej Pirouet Records.

 



24 października 2010, godz. 20.00

JOHN SCOFIELD TRIO (USA)

John Scofield - gitara

Steve Swallow - gitara basowa

Bill Stewart - perkusja

bilety: 40, 60, 80 zł TICKETPORTAL



John Scofield to z całą pewnością najważniejszy dziś, obok Pat'a Metheny i Bill'a Frisell'a, gitarzysta w świecie jazzu, bluesa i muzyki funky. Cechują go: wybitny kunszt instrumentalny oraz elastyczność repertuarowa (gitarzysta nie stroni od nowych brzmień i rockowych riffów - zawsze jednak solidnie osadzonych w bluesie), które stanowią o wielkim sukcesie komercyjnym i artystycznym jego muzyki. Doskonała gitarowa technika i brzmienie Scofielda nawiązuje do różnorodnych nurtów amerykańskiej tradycji, a muzyka którą tworzy, od wielu lat łączy pokolenia melomanów i słuchaczy, nie tylko samego jazzu ale także bluesa, rocka a nawet muzyki soul i gospel. Oto jak sam siebie charakteryzuje w niedawno udzielonym wywiadzie dla magazynu Gitarzysta :

Zaczynałem jako bardzo młody chłopak w wieku jedenastu lat, gdy dostałem swoją pierwszą gitarę. Rozpoczynałem, jak każdy, od łatwej muzyki rockowej słuchanej z radia, próbując dobierać akordy do utworów, tak więc początkowo był to rock i folk. Gdy weźmiesz sto piosenek, które były na szczycie - począwszy od roku 1963, potem 1964 i 1965 - to zobaczysz, jakich piosenek słuchałem i ile ich przerobiłem. Słuchałem po prostu radia jak każdy dzieciak w tamtych czasach. Moi rodzice nie byli muzykalni, tak więc byłem zdany na samego siebie. Potem zwróciłem się w stronę bluesa - jako nastolatek kochałem bluesa zarówno wywodzącego się z muzyki folk, jak i tego, którego pochodną jest rock and roll. Szczególnie lubiłem B.B. Kinga, którego ciągle uważam za prawdziwego innowatora. Lubiłem także innych bluesmanów, zwłaszcza Alberta Kinga, Otisa Rusha, a także Claptona i Hendriksa. To był mój punkt wyjścia, ale dość szybko zająłem się jazzem.

(…) Kochałem brzmienie jazzu. Gdy jako nastolatek usłyszałem płyty Milesa Davisa, Charliego Parkera czy Coltrane’a - mimo że niewiele z nich wtedy rozumiałem - naprawdę spodobały mi się. Tak więc to oni byli moimi głównymi mentorami, ale słuchałem także gitarzystów jazzowych. Zacząłem od Django Reinhardta, słuchałem go z płyty "Djangology", którą ojciec kupił mi, kiedy byłem bardzo młody. Ta muzyka była niesamowita, lecz pod każdym względem zbyt trudna dla mnie. Na tym krążku znajdował się utwór "Beyond The Sea", który uwielbiałem. Poznałem go także w wersji śpiewanej - moja siostra miała płytę Bobby’ego Darina i tam był ten utwór. Jednak szybko zacząłem słuchać też innych gitarzystów jazzowych, jak Pat Martino, George Benson, a później Jim Hall. Bardzo lubiłem też McLaughlina, którego usłyszałem po raz pierwszy z zespołem Tony Williams Lifetime, a także na płycie "Bitches Brew" Milesa Davisa. Bardziej lubiłem swingowy jazz, funk i blues niż fusion. W sumie to jest to, co robię obecnie.

(…) Uważam, że "jazzu można się nauczyć, ale nie można go nauczyć kogoś" - bardzo lubię to zdanie, choć nie jest mojego autorstwa. Musisz wszystko zrobić sam. Mimo to pójście do Berklee College of Music było dla mnie świetnym posunięciem, ponieważ można tam było spotkać wielu wspaniałych muzyków, a dla początkującego artysty najważniejsze jest, aby otaczał się muzykami lepszymi od siebie. Tym właśnie było Berklee dla mnie - były tam dzieciaki i nauczyciele, którzy byli guru dla tych pierwszych.



Cały tekst wywiadu można przeczytać w internecie - poniżej link do strony 

www.magazyngitarzysta.pl/ludzie/wywiady/528-john-scofield.html



Scofield to gitarzysta i kompozytor tworzący najwspanialsze albumy współczesnego jazzu, który współpracował z najwybitniejszymi osobowościami współczesnej muzyki improwizowanej, jazzu i bluesa, min. takimi jak: Miles Davis, George Duke, Gary Burton, Charles Mingus, Ron Carter, Zbigniew Seifert, Joe Lovano, Jack De Johnette, Larry Coryell, Bill Frisell, Mike Stern, Pat Metheny, Gerry Mulligan, Chet Baker, Billy Cobham, McCoy Tyner, Marc Johnson, Herbie Hancock, Michael Breacker, Brad Mehldau, Dave Holland, Al Foster, Joe Henderson, Charlie Haden, Jack DeJohnette.

Najpełniej zaistniał realizując jednak własne pomysły w autorskich formacjach. Do stałej współpracy pozyskał min.: George'a Mraza, Adama Nussbauma, Steve'a Swallowa, Joe Lovano, Billa Stewarta, Larry Grenadier'a, Dennis'a Irwin'a, Petera Erskine'a, Billa Friesella i zespół Medeski, Martin and Wood. Wspaniale rozwija się także jego talent kompozytorski, gitarzysta ma na swoim koncie również nagrania z orkiestrami symfonicznymi w repertuarze muzyki współczesnej, oraz nagrania dokonane na gitarze akustycznej.


Bill Stewart - to jeden z najwszechstronniejszych współczesnych perkusistów. Związany przede wszystkim z nowojorską sceną jazzową. Zadebiutował brawurowo na początku lat 80-ych pojawiając się w zespołach Charliego Hadena i Joe Hendersona. Formalnie dał się poznać szerszej publiczności w 1987 roku realizując - wspólnie ze Scottem Kreitzerem - album " Kick'n Off ". Jednak prawdziwą karierę zdobył koncertując i nagrywając z gitarzystami : Patem Methenym i Johnem Scofieldem. Albumy " Trio " oraz " Trio-Live " ( z P.Methenym) i " Meant To Be ", " Quiet " czy " Hand Jive " ( ze Scofieldem) stały się znaczącymi dokumentami nowoczesnego jazzu ostatnich lat. Perkusista jest także liderem własnych formacji, z którymi zarejestrował kilka ciekawych albumów. Debiutancki " Snide Remarks " zyskał doskonałe recenzje w prestiżowych, jazzowych magazynach w USA i w Europie. Stewart jest przede wszystkim doskonałym instrumentalistą w zespołach innych sław współczesnego jazzu ; jest przecież współtwórcą sukcesów Michaela Breckera, Dona Grolnicka, Jima Halla, Joe Hendersona, Maceo Parkera, Lee Konitza, Jamesa Moody, Joe Lovano, Chicka Corei, Larry'ego Goldingsa, Marca Coplanda a nawet albumów i koncertów Jamesa Browna.

 

Steve Swallow - już w college'u grał nowoczesny be-bop wraz z Ianem Underwoodem - późniejszym saksofonistą Franka Zappy. W 1960 r. podjął współpracę z trio Paula Bleya, by następnie koncertować i nagrywać z Jimmym Giuffre'em, Artem Farmerem i George'em Russellem. W 1964 r. krytycy magazynu Downbeat wybrali go najlepiej zapowiadającym się młodym artystą. W lipcu następnego roku Swallow dołączył do kwartetu Stana Getza, w którym pozostał do 1967 r. W latach 1967-70 grał w kwartecie Gary'ego Burtona, a w latach 1970-73 występował z pianistami: Artem Lande'em i Mike'em Nockiem. Od początku lat 70. sporadycznie współpracował z Mike'em Gibbsem najczęściej pracował z awangardową kompozytorką i pianistą Carlą Bley. Z pianistką zrealizował ważne nagrania nowoczesnego jazzu lat 70. i 80. W 1980 r. wydał album Home z muzyką do wierszy Roberta Creeleya. Komponował też dla Gibbsa, Burtona i Chicka Corei ("Arise Her Eyes", "Chelsea Bells", "Como En Vietnam" i "Hotel Hello"). John Scofield, który przez wiele lat grał i nagrywał ze Swallowem, uważa go za swego najważniejszego muzyka. Pod koniec lat 80. basista nagrał serię duetów z Carlą Bley i nawiązał współpracę z brytyjskim saksofonistą Andym Sheppardem (w 1991 r. grał z nim w trio, do którego zaprosił także Carlę Bley).Jest jednym z najwybitniejszych basistów nowoczesnego jazzu, konsekwentnie poruszającym się w obranej stylistyce, chętnie zapraszanym do współpracy i nagrań.



 



copyright GCK 2005, koncepcja i kod -.mik.thesign.!., tresć i kolor - promocja GCK


newsletter